czwartek, 9 maja 2013

Golden Rose Holiday - #63 Marshmallow /efekt cukrowej posypki/


Wywiadówka:  
Golden Rose
Holiday
odcień: #63
gdzie kupić? : wyspy/butiki Golden Rose, internet
ile kosztuje? : 12,90zł
pojemność: 11,3ml
wykończenie:  cukrowa posypka 
krycie: 2 warstwy
plusy:  + szybko schnie            
               + dobre krycie
               + przyjemna aplikacja
               + cena
               + dostępność
minusy:  -  - - - - 

W niedzielę zobaczyłam serię Holiday po raz pierwszy w internecie, co prawda nie były to swatche, a jedynie zapowiedź ale już się na nie napaliłam:). Ostatnimi czasy nie odczuwałam dużej potrzeby nabywania nowych lakierów, ale tym razem za sprawą lakierów imitujących cukrową posypkę sytuacja się odmieniła:). Na początek kupiłam cztery kolory i pierwszy z nich chciałabym Wam dzisiaj przedstawić. 63 to cukierkowy róż, bardzo jasny i słodki. Gdy kupowałam ten lakier myślałam, że jest on kremowy, w domu okazało się, że ma w sobie drobny niebieski shimmer, który jest bardzo słabo widoczny. W słońcu wygląda jak kryształki cukru i myślę, że to Golden Rose miało na myśli :). Producent zaleca aby nie używać bazy pod spód, dlatego też nic nie nakładałam na paznokieć oprócz dwóch warstw lakieru Holiday. Emalia schnie w normie, już po kilku minutach powstaje efekt cukrowej posypki co oznacza, że już jest suchy:). Co prawda cena mogłaby być trochę niższa, wtedy mogłabym kupić ich więcej ale nie narzekam ponieważ w porównaniu z innymi markami produkującymi piaskowo-cukrowo-teksturowe lakiery GR ma stosunkowo niskie ceny:). Dzisiaj będę zmywać cukiereczka, noszę go od wtorku wieczorem i trzyma się bez żadnego uszczerbku :). Faktura lakieru jest dosyć specyficzna i... lubi brud. Ze względu na to, że jest to jasny kolor gdy tylko ubrudzimy czymś paznokcie bardzo ciężko jest to zmyć i wygląda to baaaardzo nieestetycznie. Poza tym nie mam zastrzeżeń:). W poniedziałek lecę po kolejne :P. 
















Pozdrawiam:*

33 komentarze:

  1. aż mi się oczy zaświeciły :D szkoda tylko że widać na nim zabrudzenia :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny, ja choruję na 66, troszkę się obawiam właśnie tego brudzenia, ale póki nie spróbuję nie oceniam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wcześniej nie podobało mi się to wykończenie, jednak kupiłam piasek Paese w tym samym kolorze co twój lakier z GR i po pomalowaniu pazurków zakochałam się w nim :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudne są te lakiery! 62 powaliło mnie na kolana. Jeszcze tylko zdobyć 66 i będę w pełni szczęśliwa :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Lovely wypuściło piskowe baltic sand za ok.8 zł ;) ale tylko trzy kolory niestety :/

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Piaskom powiedziałam NIE już na samym początku, jak zobaczyłam piaski OPI. Stwierdziłam, że nie dla mnie, że jestem za stara na tego typu lakiery.aleeeeeeeee te z GR mnie zachwyciły, ten jasny róż przede wszystkim! haha nagle nie jestem a stara :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja planuję kupić nr 66 :) Podobaja mi się strasznie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. U Ciebie tekstura wyszła idealnie, widziałam ten lakier na kilku innych blogach i nie wyglądała tak dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zakochana jestem w tych lakierach!
    Zapraszam do mnie :http://zakochanawkolorkach.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Ahh coraz bardziej podoba mi się ten efekt :)
    A lakier ma genialny kolor.

    OdpowiedzUsuń
  12. Identyczny jak mój Kiko Lilla... no może trochę bardziej cukierkowy! Pięknie u Ciebie wygląda.

    OdpowiedzUsuń
  13. Kolor jest przepiękny, ale to wykończenie podoba mi się chyba jedynie na ciemnych kolorach ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Cuuudo, ja mam 66 i też baardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  15. kolor cudny, ale ten efekt zupełnie do mnie nie przemawia.. jakbym sobie pacnęła gąbką przez przypadek na świeżo pomalowany paznokieć;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale wygląda ekstra! Muszę go mieć:D

    OdpowiedzUsuń
  17. Coś czuję, że już nie długo będzie moja;)

    OdpowiedzUsuń
  18. cudo :) czaję się na nie od kilku dni :DD

    OdpowiedzUsuń
  19. Będę rozglądać się za ciemnym kolorem :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Chyba jednak taki efekt nie jest dla mnie... ale kolor ładny ;)

    PS. Kochana, zmień proszę mój adres w blogrollu na nowy - http://graymaluje.blogspot.com/ bo stary ktoś mi zaklepał, nim ja to zdążyłam zrobić (ekspresowo!). :( Z góry dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  21. Genialny, choć myśle że nie pobije JJ :)

    OdpowiedzUsuń
  22. ekspresowo zaprezentowany - dopiero co zaczęłam przedzierać przez informacje że już są u nas dostępne a u Ciebie już na pazurkach :) tylko na pokuszenie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Takie posypki to mi się podobają! Dużo bardziej niż te z OPI :).

    OdpowiedzUsuń