poniedziałek, 16 czerwca 2014

Lovely St. Tropez #2 z koronką ;)

 Wywiadówka:

Lovely
St. Tropez

odcień:#2
gdzie kupić? : Rossmann
ile kosztuje? : ok. 9zł
pojemność: 8ml
wykończenie: satynowe
krycie: 2/3 warstwy
plusy:  +  przystępna cena
              + satynowy efekt    
              + dostępność   
minusy: - edycja limitowana
                 - długo schnie

Na początku małe sprostowanie i dowód na moje upośledzenie kolorystyczne. Zawsze wiedziałam, że mylę niebieski z zielonym ale nie wiedziałam, że aż do tego stopnia. Kiedyś pokazywałam Wam numer 1 z tej minikolekcji. Określiłam go jako błękit i wspominałam, że dostępna jest także zieleń i róż. Zupełnie przypadkiem, pewnego razu w Rossmannie, uświadomiłam sobie mój błąd gdy zobaczyłam na półce mój "niebieski" i ten właściwy błękit. Postanowiłam nie poddawać edycji tamtej notki by całość bloga była spójna i nie wprowadzać dodatkowego zamieszania :). 

Baby blue w satynowej wersji? Czemu nie! Bardzo delikatny kolor, ze srebrnym mikroshimmerem. Ładnie i ciekawie prezentuje się na paznokciach, myślę, że to sprawka satynowego wykończenia. Dwie grubsze warstwy załatwiają sprawę, chociaż z kolejną warstwą całość wygląda lepiej. Niestety lakier schnie bardzo długo, dość długi czas jest miękki i gumowaty. Wybaczam mu to, ponieważ kupiłam go za ok. 4zł na promocji i nie wymagam cudów.  Pędzelek jest standardowy, chociaż moim zdaniem nabiera zbyt dużo lakieru. Podsumowując, lakier nie jest zły, kolor i wykończenie trafiają w mój gust. Znacznie gorzej jest z czasem schnięcia i krycie może dla niektórych z Was być nieco uciążliwe. 









Właściwie już tradycyjnie, akcent na serdecznym paznokciu. Lubię tę formę zdobienia, tym razem wybór padł na subtelną koronkę, która jest częścią zestawu różnego rozmiaru koronek i można ją nabyć u tego sprzedawcy [NAKLEJKI-WODNE]. Wzór postanowiłam nabłyszczyć topem, a pozostałe paznokcie pozostały satynowe. Bałam się trochę efektu, ale mani zebrał mnóstwo komplementów, a samej bardzo dobrze nosiło mi się tak pomalowane paznokcie ;). 











Pozdrawiam:*

Mavia

23 komentarze:

  1. całkiem ładny, mam coś podobnego z GR :)
    i fajna ta koronka!

    OdpowiedzUsuń
  2. oj zdecydowanie nie lubię takiego wykończenia

    OdpowiedzUsuń
  3. Z koronką wygląda świetnie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny jest ten kolor tylko to wykończenie trochę mi nie leży ;P
    Na razie próbowałam na jednym paznokciu, muszę wszystkie pomalować.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo mi się podoba :) A na półce w drogerii w ogóle nie zwróciłam na niego uwagi.
    Wersja z koronką też do mnie przemawia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubie niebieski ale satynowe wykończenie mi się nie podoba., najładniejszy oczywiście jest ten z koronką ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. mam taki sam z Lovely tylko kolor róż :) podoba mi się ten efekt :)
    szkoda, że na końcu pomalowałaś topem bo efekt znikł ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Topem pomalowalam serdeczny z koronką, reszta pozostała satynowa :).

      Usuń
  8. Ostatnio polubiłam takie wykończenie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. mam różowy z tej serii i jestem nim zachwycona! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kolor mi się nie podoba, ale ta koronka jest świetna!

    OdpowiedzUsuń
  11. różowy jak najbardziej, ten niekoniecznie, ale tylko dlatego, że ja nie za bardzo z tymi niebieskimi.......;)

    OdpowiedzUsuń
  12. akurat jakoś za nim nie szaleje, bo jest taki.. babciny, ale ta koronka genialna!

    OdpowiedzUsuń
  13. mam go i bardzo mi się podoba taki zamrożony efekt :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Niesamowicie orzeźwiający jest ten kolor! A w połączeniu z koronką naprawdę nabrał pazura :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Madzia widzę, że Ci się "zbąbelkował" ten lakier, też mam tak baaardzo czesto i doprowadza mnie to do szału, wiesz co jest tego przyczyną? W moim przypadku nie jest to (jak często czytałam) zbyt gruba warstwa lakieru, bo uważam zawsze na to.. i już nie wiem sama :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo Kamila :D Przyczyny mogą być właściwie dwie. W moim przypadku, zdarza mi się tak gdy na zewnątrz jest wysoka temperatura, wtedy właściwie zawsze mam bąbelki. Może to też powodować źle przygotowana płytka paznokcia pod lakier, może być np. nieodtłuszczona. Niestety nie ma skutecznego sposobu na bąbelki :((

      Usuń
  16. Zastanawiałam się nad nim, ale nie lubię tego wykończenia, więc zrezygnuję.

    OdpowiedzUsuń
  17. Koronka jest super, za to lakier nieciekawy. Nie podoba mi się takie wykończenie.

    OdpowiedzUsuń