Cześć! Dzisiaj post zupełnie odmienny od głównej tematyki bloga. Od ponad roku przykładam bardzo dużą wagę do obuwia, które noszę. Przyznam szczerze, że kilka lat temu nie zwracałam uwagi na buty, w których chodzę, wybierałam głównie buty patrząc na wygląd i na niską cenę. Niestety, balerinki proponowane w sieciówkach za 30 - 50zł szybko się niszczyły i jednego roku potrafiłam mieć kilka takich par, które końcem roku i tak lądowały w koszu na śmieci. Rok temu zaintrygowały mnie buty Melissa i w lutym 2015 nabyłam swoją pierwszą parę Mel by Melissa - na spróbowanie. Oczywiście spotkałam się z wieloma negatywnymi komentarzami, że za drogie jak na gumowe buty, że wzory są dziecinne i infantylne... Spróbowałam i... przepadłam! Na chwilę obecną posiadam 15 par Mel by Melissa oraz Meliss i 2 pary Zaxy'ów, o których dziś chciałabym Wam opowiedzieć. O ile o Melissach na blogach jest sporo, Zaxy są nowością na polskim rynku, bowiem zostały wprowadzone dopiero w 2015 roku.
Wzory proponowane przez markę Zaxy są różnorodne. Głównie są to motywy kwiatowe, czy balerinki z kokardkami, ale jeżeli ktoś szuka gładkich klasyków - znajdzie coś dla siebie. Interesujące jest również to, że struktura obuwia nie jest jednolita - są zupełnie gładkie, z wytłoczonym wzorem, mocno błyszczące, matowe, a także flokowane. Kolory głównie odpowiadają tym, które są najmodniejsze w tym sezonie, ale także i w tym przypadku możemy liczyć na klasykę w postaci czerni czy nude. Znakiem charakterystycznym dla marki jest uroczy motylek. Warto również wspomnieć, że Zaxy to marka należąca do brazylijskiego producenta Grendene, pod którego skrzydłami znajdują się również takie marki jak wspomniana przeze mnie dziś wiele razy Melissa czy mniej znana w Polsce - Ipanema.
Co z ceną? Cena modeli, które zaraz Wam zaprezentuję to 139,90zł, co stworzyło niezłą konkurencję dla bardziej znanych Meliss. Cena stosunkowo jest nie duża jeśli porównamy je z tegorocznymi modelami Melissa (niestety seria Mel by Melissa została zadedykowana od tego roku młodszym klientkom w rozmiarach 28,5 do 34,5, oczywiście w sieci nadal możemy kupić modele dla dorosłych z poprzednich sezonów). Oprócz balerinek w ofercie Zaxy znajdziemy inne fasony jak sandałki czy klapki.
Gdzie kupić? Głównie w sieci. Na wielu stronach multibrandowych z obuwiem modele Zaxy są już w ofercie. Istnieje również polski oficjalny sklep Zaxy, gdzie i tam możemy nabyć buty. Jako, że ciągle jestem w temacie obuwia, muszę zauważyć, że nie na wszystkich stronach dostępne są wszystkie modele i kolory, wyjątek stanowi oficjalny e-sklep.
Buty możemy nabyć także w sklepach stacjonarnych (KLIK, lista sklepów), do których polecam się udać przed zakupem "w ciemno" w internecie :). A dlaczego? Opowiem o tym przy okazji doboru rozmiaru.
Jak dobrać odpowiedni rozmiar? W internecie natknęłam się na wiele sugestii, że Zaxy mają zaniżone rozmiary i lepiej kupować rozmiar większe. Noszę rozmiar 39, co i tak uważam dość sporym rozmiarem jak na 162 cm wzrostu, dlatego za bardzo nie chciałam się decydować na czterdziestkę... W Krakowie buty Zaxy możemy zmierzyć w Modlniczce - Futura Park - Factory, w sklepie SZUZSZOP. Byłam w nim zaraz po świętach wielkanocnych i mieli w swojej ofercie chyba najpopularniejsze modele: z kwiatkiem - Start, oraz z gliterrową kokardką - Start III, czy gładkie - Flow. Po zmierzeniu rozmiaru 39, okazało się, że jest na mnie idealny. Odetchnęłam z ulgą, że wcześniej nie zdecydowałam się na rozmiar większe - 40. Wiem po sobie, nie ma odpowiedniej metody na zmierzenie stopy, bo mimo tego, że moja ma niecałe 25 cm długości to i tak rozmiar 39 Zaxy'ów jest na mnie idealny.
Oczywiście przy okazji zapoznania z marką, chciałabym Wam przedstawić moje dwie, pierwsze pary Zaxy - City Zap Fem oraz Gift Fem.
Buty wykonane są solidnie i sądząc po pierwszym wrażeniu - starczą na wiele sezonów. Cena - w moim mniemaniu - jest w porządku i z pewnością skuszę się na inne modele. Na mojej liście oczywiście jest model z kwiatkiem oraz błękitne z brokatową kokardką. Na moim profilu na Instagramie możecie znaleźć więcej zdjęć Zaxy'ów w różnych, codziennych sytuacjach. Oczywiście nie wszystko udało mi się opowiedzieć, dlatego jeśli macie jakieś pytania - chętnie na nie odpowiem! :)
Pozdrawiam
Mavia
Ciekawe butki, odmienne od modeli, które widuje na ulicach i w sklepach :)
OdpowiedzUsuńŚliczne buciki, te pierwsze mają świetny kolor, idealny na wiosnę :)
OdpowiedzUsuńMuszę pomyśleć o takim lekkim obuwiu na wiosnę :) Wyglądają na solidne :)
OdpowiedzUsuńGdyby te z odkrytą piętą miały wersję zabudowaną, to brałabym natychmiast :). Zastanawiałam się co z Mel By Melissa, dobrze wiedzieć, że nie ma teraz kolekcji dla dorosłych.
OdpowiedzUsuńBardzo jestem tych butów ciekawa. Niestety do Szczecina jeszcze nie dotarły, więc pozostaje mi skusić się na nie online. Nigdy nie miałam takich na nogach i nie wiem czy mi się spodobają..
OdpowiedzUsuńJa mam zaxy i wziełam rozmiar jak w melisskach czyli o 1 większy, nosze 36 a zakupiłam 37
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńJak dla mnie wyglądają dziwnie ;-) Znajoma miała kiedyś takie buty - pachnące gumą balonową, mimo noszenia! Szok! Jakościowo są na pewno dobre, ale dla mnie ten wygląd w zupełności odpada ;-)
OdpowiedzUsuńMiałam raz takie "gumowe" buty i podczas wielkich upałów się nie sprawdziły :(
OdpowiedzUsuńTo prawda, niestety podczas upałów nie są zbyt wygodne, u mnie noga wtedy "pływa". Chyba, że buty nie są całkowicie zabudowane - to ok, noszę je wtedy także gdy są upały :)
Usuńbałam się, że będą gorszą kopią Melissek, ale się pozytywnie zaskoczyłam :D piękne te Twoje bez piękny <3
OdpowiedzUsuńJa kupiłam Zaxy z tym motylkiem i zwężanym czubem. Są piękne! Kupiłam rozmiar 40 (a normalnie noszę 39), ale to też z tego względu, że mam płaskostopie i pewnie mniejsze byłyby za wąskie. 40 jest spoko :). Pewnie jeszcze wszystko zależy od modelu.
OdpowiedzUsuńMam 5 par i wszystkie uwielbiam :)
OdpowiedzUsuńSzczególnie polecam baleriny z kwiatkiem.
Co do rozmiarówki, noszę 36 ale w Zaxach pasuje mi 37 :)
JESZCZE NIE MAM ALE WIDZIAŁAM U KOLEZANKI I POLECA JE MOJA ULUBIONA BLOGERKA PATRYCJA ;)
OdpowiedzUsuńŚliczne i wygodne . Warte swojej ceny . Koszt takich butów to około 30 funtów . Polecam
OdpowiedzUsuńMavio, a powiedz jak się ma twój rozmiar w mel by melissa do zaxów? bo patrząc na tabelki wychodzi na to, że zaxy powinnam brać takie same jak w mel by melissa :)
OdpowiedzUsuńDokładnie tak! :) Rozmiarówka Zaxów jest porównywalna do Mel, więc jak najbardziej możesz brać taki rozmiar jak Mel by Melissa.
UsuńPozdrawiam :)
Wlasnie zastanawiam sie nad zakupem. Czy zapach jest taki sam jak melissa? I oba modele maja taka sama rozmiarowke?
OdpowiedzUsuńRozmiarówka jest taka sama :). Zapach jest inny, mniej intensywny i zupełnie innego rodzaju.
UsuńWłaśnie ostatnio kilka modeli mnie zaciekawiło i znalazłam je w fajnej cenie, nie wiem jednak jak z rozmiarem, bo Melissy i Mel noszę rozmiar większe.. a Ty ?
OdpowiedzUsuńZarówno Mel, Melissy i Zaxy noszę 39 :) są porównywalne pod względem rozmiaru. A mój standardowy rozmiar to 38,5/39 :)
UsuńDziękuję za odpowiedź, to u mnie pewnie i Zaxy lepsze będą o rozmiar większe, bo takie tylko pasują na mnie Mel i Melissy..
UsuńAktualnie też szukam balerinek, ale w dość eleganckim stylu, aby mogły pasować też do pracy. W sklepach stacjonarnych niestety jest mało propozycji i chyba zdecyduję się na ofertę https://butymodne.pl/czolenka-damskie-na-obcasie-c5543.f134.html bo widziałam, że jest naprawdę interesująca. Na pewno taki model butów przyda się na co dzień.
OdpowiedzUsuńPrezentują się ciekawie, ale zastanawia mnie na ile są one wygodne? Ja raczej wybieram Sklep z butami Adidas , także nie miałam styczności z innymi butami, jak sportowymi. Ale tylko dlatego, że takie obuwie jest dla mnie najlepsze - bo i stylowe, i komfortowe.
OdpowiedzUsuń