Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nails inc.. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nails inc.. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 27 października 2014

nails inc. CONCRETE - 253 Stonehenge

 Wywiadówka:  


nails inc.
Concrete

odcień: 253 Stonehenge
gdzie kupić? : Sephora, Tk Maxx, internet
ile kosztuje? : 11-25 zł (Tk Maxx), 59zł (Sephora)
pojemność: 10ml
wykończenie:  piaskowe (betonowe)
krycie: 2 warstwy
plusy   +wygodny pędzelek
               + można go kupić taniej w internecie lub na targach
               + dobre krycie
               + szybko schnie         
            
 minusy: - dostępność

Stonehedge to kobalt o piaskowym wykończeniu. Właściwie nie zupełnie jest to piasek, nazwa kolekcji sugeruje raczej na beton. Nie zmienia to jednak faktu, że faktura lakieru jest mocno chropowata i wyczuwalne są drobne ziarenka. Schnie do matu i naprawdę świetnie się prezentuje. Do pełnego krycia potrzebowałam dwie warstwy, a czas schnięcia oceniam na krótki. Kupiłam go na wyprzedaży w Tk Maxx za ok. 6zł i uważam, że lepiej trafić nie mogłam! :) Świetny design opakowania, równie chropowata zakrętka co sam lakier na paznokciach i ogólny wygląd buteleczki oceniam na szósteczkę. :)













Pozdrawiam
Mavia

środa, 3 września 2014

Nails INC. Beaded Polish - covent garden

  Wywiadówka:  

nails inc.
Beaded Polish

odcień: covent garden
gdzie kupić? : Sephora, Tk Maxx, internet
ile kosztuje? : 11-25 zł (Tk Maxx), 59zł (Sephora)
pojemność: 10ml
wykończenie:  piaskowe
krycie: 2 warstwy
plusy   +wygodny pędzelek
               + można go kupić taniej w internecie lub na targach
               + dobre krycie
               + szybko schnie         
            
 minusy: - zmywanie
             - problematyczna aplikacja
             - gęsta konsystencja


Lakiery Nails INC. nigdy jakoś specjalnie mnie do siebie nie zachęcały, cena w Sephorze jest zbyt wysoka, a w internecie bywają rzadko. Ostatnio, będąc w Tk Maxxie i poszukując pięknych Modelek, natknęłam się na set Nails INC. Oczywiście wrócił ze mną do domu :). Robiłam kilka podejść do zakupu, sprawdzałam swatche w internecie, ogólnie opinia tej kolekcji nie jest zbyt pochlebna, ale postanowiłam spróbować na własnej skórze. Covent Garden to błękit z mnóstwem różnej wielkości drobinek srebrnego brokatu, oraz tego w białym i półtransparentnym kolorze. Aplikacja jest trudna ze względu na bardzo, bardzo dużo drobinek. Konsystencja przed to jest gęsta, a sam lakier trudny do ujarzmienia. Dwie warstwy są niezbędne do pełnego krycia. Mimo ciężkiej aplikacji i niezbyt pochlebnych recenzji - polubiłam ten lakier. Ma wyjątkową fakturę, wygląda dziwnie i ma uroczy kolor ze słodkimi drobinkami. Wysycha do matu, jest zupełnie bez połysku. One Bottle, No Mess - dzięki jednej małej buteleczce, możemy uzyskać efekt kilku lakierów nałożonych na siebie, przyznam, że to ciekawe rozwiązanie i na pewno zachęcające do wypróbowania. Przepadłam :). Bardzo jestem ciekawa Waszego zdania, co sądzicie o takiej fakturze jak i o samym lakierze. 

















Pozdrawiam
Mavia