poniedziałek, 25 lutego 2013

O.P.I Mariah Carey Collection - A Butterfly Moment

 Wywiadówka:  
O.P.I
Mariah Carey Collection
odcień: A Butterfly Moment
gdzie kupić? : Kup Kosmetyk, drogerie/perfumerie lub salony manicure z asortymentem O.P.I
ile kosztuje? : w zależności od miejsca, cena waha się między 40 a 50zł
pojemność: 15ml
wykończenie:  shimmer
krycie: 2 warstwy
plusy: + przyjemna aplikacja
               +wygodny pędzelek
               + można go kupić taniej w internecie
               + dobre krycie
               + szybko schnie         
               + łatwe zmywanie
minusy: - - - - 

A Butterfly Moment - subtelny, dziewczęcy, finezyjny kolor, który naprawdę kojarzy mi się z Mariah Carey, bardziej niż poprzednie, które Wam pokazywałam. Widząc po raz pierwszy na zdjęciach promocyjnych wiedziałam, że nie będzie to taki zwykły blady róż, a będzie miał ukryte dno. Nie myliłam się, osobiście bardzo lubię takie bladości na paznokciach, mam wrażenie, że to właśnie takie odcienie wyglądają na moich krzywych paznokciach najlepiej. Przechodząc do samego odcienia - jest to blady róż (pudrowy róż?), zdecydowanie z dużą ilością beżowych tonów, a wszystko to owiane delikatną chmurką złotego shimmera. Złote drobinki o tyle dodają uroku, że lakier zyskuje na wielowymiarowości i nie jest "płaski". Mnie odcień niesamowicie przypadł do gustu, lubię od czasu do czasu ponosić coś spokojniejszego i nie szokującego jeżeli chodzi o kolor na paznokciach. Co do spraw technicznych, to nakłada się bajecznie łatwo, dwie warstwy do pełnego krycia, precyzyjny pędzelek, świetnie leżąca w dłoni nakrętka oraz szybki czas schnięcia. Póki co, minusów nie dopatrzyłam się mimo, że nosiłam lakier kilka dni. Dzisiaj znów duuuużo zdjęć!:) Uwaga:)

















 Mariah Carey - Butterfly


 Pozdrawiam:*

24 komentarze:

  1. Nie podoba mi się. Przypomina mi stary lakier mamy, z tym, że tamten ma perłowe wykończenie ale kolor jest identyczny.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedy widziałam pierwsze swatche tego OPIka nie spodobał mi się - wydawał mi się za bardzo perłowy, ale teraz zmieniłam zdanie!
    jest piękny- delikatny... taki właśnie "butterfly effect" ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. hmm nie wiem, mam mieszane uczucia co do niego

    OdpowiedzUsuń
  4. mialam go na pazurach dopiero co ale w duecie z innym opikiem, zobacz jak wyszlo:)http://pieknoscdnia.blogspot.com/2013/02/zakochana-para.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również połączyłam go z Pink Yet Lavender ale o glitterku zamierzam zrobić osobisty wpis:) Świetnie u Ciebie wyglądają:)

      Usuń
  5. Nie w moim stylu, ale bardzo przyjemny dla oka!:D

    OdpowiedzUsuń
  6. Kolorek kompletnie nie w moim guście :)

    OdpowiedzUsuń
  7. taki sobie, kojarzy mi się z babciami... moja ciotka (starsza kobieta) zawsze ma długie pazurki wymalowane właśnie takimi kolorami.
    nie w moim guście ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. ciekawy, rzeczywiście, shimmer dodaje mu uroku, ale nie powala na kolana :) zresztą, jak sama Mariah...

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ładny, spodziewałam się, że będzie hmm... raczej tandenty, ale wygląda bardziej, niż ok :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ładny ale na kolana mnie nie powalił :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja po raz pierwszy teraz zakupiłam lakiery opi ale czekam jeszcze na przesyłkę....ciekawa jestem jak wypadną.
    Ale w sumie chciałam z innej beczki..
    Widziałam przypadkiem nowe kolory lakierów Golden Rose z serii jolly jewerly...zapewne widziałaś, chciałam kupić ale czekam na Twoje recenzje i zdjęcia, bo ciężko przez monitor komputera stwierdzić jakie są w rzeczywistości, a nie mam gdzie na żywo ich zobaczyć...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, koniecznie napisz jak sprawują się u Ciebie Opi:)
      Co do jolly jewels to kupiłam cztery z sześciu nowych kolorów. Połączenia glitterów są bajeczne i z pewnością niedługo pokażę je na blogu:). Warto się w nie zaopatrzyć, ciekawe kombinacje kolorów i póki co moim faworytem jest lakier, który ma czarne i białe drobinki z lekkim srebrnym shimmerem - dla mnie mistrzostwo:).

      Usuń
    2. Ja jestem ciekawa jak na żywo zaprezentują się kolory 122 i 118...czy ten 122 jest biały bo ja na taki poluję...
      A opi przybyło, nie będę ściemniać, że po Twoich zdjęciach złotego koloru goldeneye oszalałam i polowałam na allegro aż upolowałam! Jest cudny, błyszczy się niesamowicie, ja co prawda średnio lubię się w złocie na paznokciach, ale ten musiałam mieć. Nie wiem jak będzie z trwałością, ale efekt powala. Kupiłam jeszcze drugi lakier opi pink yet lavender - brokat delikatny, uwielbiam te brokatowe lakiery i opi chyba na stałe u mnie zagości...mąż się ucieszy...

      Usuń
    3. Karinko, mąż z pewnością będzie najbardziej zadowolony :D. Pink Yet Lavender jest baaaaardzo uroczy, nie dziwię, że się skusiłaś:). 122 dziś pokażę na blogu, niestety nie jest biały, to miks srebrnych hexów oraz drobnego bardzo jasnozłotego brokatu. Efekt ciekawy, chociaż lakier z daleka wygląda jak srebro :).

      Usuń
    4. O widzisz, to poczekam, zobaczę. Szkoda, że nie biały, w Polsce takiego nie widziałam, na jakiejś zagranicznej stronie widziałam...ubogo mamy nieco z takimi lakierami u nas, gdyby nie kolekcja Golden Rose to nie byłoby prawie niczego..

      Usuń
  12. Całkiem ładnie wygląda na paznokciach :)

    OdpowiedzUsuń