czwartek, 17 października 2013

Golden Rose Carnival #15


Wywiadówka:  
Golden Rose
Carnival
odcień: #15
gdzie kupić? : wyspy/butiki Golden Rose, internet
ile kosztuje? : 10,90zł
pojemność: 11ml
wykończenie:  glitter
krycie: - - - 
plusy:   + łatwa i szybka aplikacja
               + szybko schnie           
               + przystępna cena
               + dostępność
minusy:  - zmywanie 


Swatche nowych lakierów z serii Carnival jak i 3D Glaze trzymałam dla Was by wypróbować je na kilku różnych bazach. Nie chcę malować i zmywać, lubię ponosić lakier chociaż jeden dzień dlatego zmieniłam plan i póki co pokażę Wam jak spisują się drobinki na jednej kolorowej bazie - jedna oraz dwie warstwy, a następnie gdy będę używać topów to przy recenzji koloru będą dodane zdjęcia z Carnivalem/3D Glaze. Dziś chciałabym Wam przedstawić Golden Rose Carnival w odcieniu 15. W bezbarwnej bazie zatopione są czerwone drobinki z metalicznym połyskiem, o różnych kształtach, a także pomidorowe hexy, których jest znacznie mniej i są miłym dodatkiem do całej kompozycji. Długo zastanawiałam się jakiej bazy użyć by czerwone drobinki wyglądały fajnie. Biel i czerń są zbyt oklepane i chciałam spróbować czegoś nowego. Wybór padł na nudziaka, efekt okazał się być... bardzo krwisty! Finalnie wylądowały na moich paznokciach dwie warstwy brokatu, na to top coat, drobinki nie zadzierają się, ładnie stapiają się z bazą. Na pędzelek nabiera się dosyć dużo drobinek, nie ma problemu z równomiernym nałożeniem ich na paznokcie.

 Jak Wam się podoba? Mnie bardzo! Muszę go wypróbować na pomarańczowej bazie oraz różowej:). Zmywanie sprawia trochę problemów ale korzystam z tej metody i w sumie nie zwracam uwagi na zmywanie ;p :)

Jedna warstwa Carnival #15






Dwie warstwy Carnival #15















Pozdrawiam:*
Mavia

Lakier otrzymałam do recenzji od Golden Rose jednak nie miało to wpływu na moją opinię.

34 komentarze:

  1. wydaje mi się, że jedna warstwa wygląda lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie też jedna podoba się bardziej:) ale to w sumie jak kto woli.. bardzo fajny:)

      Usuń
  2. przepięknie wygląda na takim kolorze bazowym! i dwie warstwy prezentują się lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiem czy to kwestia topu czy połączenia, ale tym razem jakoś nie w moim guście..

    OdpowiedzUsuń
  4. Faktycznie krwisty efekt :)

    Dostałam chyba ten sam odcień, ale z przekory chyba położę go najzwyczajnie w świecie na czerwony lakier :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja bym go widziała na jakimś ciemniejszym kolorku :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Seria carnival urzeka mnie na chwilę obecną tylko w buteleczce, może się jeszcze przekonam do jakiegoś odcienia :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetnie wygląda :) Ja jako bazę dałabym złoty i na święta jak znalazł ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczny. Ja bym przetestowała na czarnym :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajnie wygląda! Strasznie kusi mnie ta seria!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W końcu skusiłam się na trzy lakiery, m.in. 115, który przepięknie wygląda również na ciemnych lakierach.

      Usuń
  10. Dobrze powiedziane, efekt wyszedł "krwisty" :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Kształty ładne ale ta czerwień zdecydowanie nie dla mnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jedna warstwa lepsza, chociaż dla mnie trochę mało drobinek :P tych większych mi brakuje :P ale ładnie się łączy z kolorem bazowym! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. kojarzą mi się z rozbryzgami krwi a'la Dexter :D

    OdpowiedzUsuń
  14. ciekawie wygląda, jak płytki krwi xD

    OdpowiedzUsuń
  15. Śliczna jest ta seria. Lakier wygląda super, ale zdecydowanie 2 warstwy lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja bym go pomalowała na czerwonej bazie:) Ale widzę że i tak wygląda pięknie;)

    OdpowiedzUsuń
  17. nie podoba mi sie baza ale top ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jedna warstwa chyba bardziej mi się podoba na wszystkich paznokciach:)) a więcej warstw bym u siebie widziała do zaakcentowania jakiegoś jednego paznokcia czy coś :D żeby się wyróżniał;PP

    OdpowiedzUsuń
  19. O właśnie, bardzo mi się ten typek podoba - i chodzi za mną mani z jego udziałem, gdzie jako bazę - podstawę wykorzystałabym którąś z niepołyskliwych, a idealnie - matowych czerwieni [tak, czerwieni, bo bardzo podobają mi się monochromatyczne zestawienia, gdzie tło jest możliwie matowe, a flejksy - czy też inne elementy na wierzchu - połyskują] a topem byłby właśnie bohater Twojej dzisiejszej notki :)

    OdpowiedzUsuń
  20. ale śliczny! mam na niego chrapkę!

    OdpowiedzUsuń
  21. nie podoba mi się ten lakier... wygląda jak jakieś krwiste skrzepy :D
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  22. dwie warstwy bardziej mi się podobają :) i ciekawe to nudziakowe tło

    OdpowiedzUsuń
  23. ciekawy ale na ten egzemplarz się nie pokuszę ;)

    OdpowiedzUsuń