piątek, 25 października 2013

Wibo Wild Thing - Lady In Red (velvet nails)

 Wywiadówka: 

Wibo 
Wild Thing
Base Nail Polish

odcień: 1
gdzie kupić? : Rossmann
ile kosztuje? : 5,99zł
pojemność: 8.5ml
wykończenie: kremowe
krycie: 2 warstwy
plusy: + dobre krycie
                + luźna konsystencja
                + tani 
                + przyjemna aplikacja
                + nie barwi płytki
minusy: - - - 

 Do tej notki przymierzałam się miesiąc. Zdjęcia porobiłam, w tym manicure pochodziłam cały dzień i potem go zmyłam. Gdy zobaczycie zdjęcia, dowiecie się dlaczego :). No ale od początku. Sexy Wamp - duet granatowego aksamitu oraz bazy


w tym samym kolorze spisał się całkiem fajnie, spodobał mi się ten rodzaj manicure i co najważniejsze - nie przeszkadzał mi w ciągu dnia. Jak jest z Lady In Red? Na początku zaczęłam od bazy, jedna cienka warstwa na początek, potem dokładałam warstwę na paznokieć i sypałam czerwony puszek. Czerwony aksamit w porównaniu do granatowego dosyć ciężko wydobywał się ze słoiczka. Sporo musiałam się nagimnastykować by wysypać odpowiednią ilość produktu. Na trzech paznokciach korzystałam z sitka, sypałam, sypałam i sypałam.... W pewnym momencie zauważyłam, że słoiczek jest już pusty. Wszystko robiłam nad plastikową tacką więc pozostałe dwa paznokcie postanowiłam zanurzyć w tym puszku, który znajdował się na tacce. 

Różnice są widoczne na zdjęciu, paznokieć serdeczny i mały są po kontakcie bezpośrednim, a dwa widoczne - wskazujący i środkowy - są sypane przez sitko. Efekt tym razem jest kiepski, nie podoba mi się ta wersja kolorystyczna, granatowy zestaw dużo lepiej się spisał i wygląda po prostu fajniej.















  



Pozdrawiam:*
Mavia

18 komentarzy:

  1. Velvet nails według mnie ładnie się prezentują, ale u kogoś ;) Sama nie wiem, czy kiedyś się zdecyduję.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zastanawiałam się nad ich kupnem ostatni... ale się powstrzymałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. zdecydowanie bardziej podoba mi się efekt po "zanurzeniu" paznokci w pyłku, niż ten sypany ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. O wiele lepiej wygląda paznokieć po bezpośrednim kontakcie z puszkiem niż efekt sypany, jest dużo bardziej... puchaty :P

    OdpowiedzUsuń
  5. mały paznokieć i serdeczny wyglądają super! kontakt bezpośredni jest lepszy,tak samo jest z sypkim brokatem,lepiej wsadzić palucha a potem jeszcze docisnąć delikatnie palcami :) sypanie daje gorszy efekt i większy bałagan :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Puszki to nie na moją cierpliwość.
    Ale sam lakier kupiłabym dla pięknej, panterkowej nakrętki.

    OdpowiedzUsuń
  7. podoba mi się efekt na małym i serdecznym palcu, ale z moim talentem miałabym ten puszek wszędzie, tylko nie na paznokciach :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Faktycznie te dwa są bardziej "kudłate" :)

    OdpowiedzUsuń
  9. dwa ostatnie kudłate fajne nawet

    OdpowiedzUsuń
  10. Mały i serdeczny wyglądają fajnie, te mniej kudłate zdecydowanie gorzej.

    OdpowiedzUsuń
  11. Dla mnie najlepiej się spisuje gdy maczam pędzelek w pyłku i nakładam na paznokcie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. właśnie serdeczny i mały wygladają najfajniej :3

    OdpowiedzUsuń
  13. na małym i serdecznym nawet fajnie to wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jakoś mnie akurat aksamit na paznokciach nie przekonuje, mimo, że jestem otwarta na wszelkie nowości.

    OdpowiedzUsuń
  15. Wygląda fajnie, ale jakoś mnie nie kusi zbytnio.

    OdpowiedzUsuń