wtorek, 15 stycznia 2013

Golden Rose Jolly Jewels - #111 The Little Mermaid

Wywiadówka:  
Golden Rose
Jolly Jewels
odcień: #111
gdzie kupić? : wyspy/butiki Golden Rose, internet
ile kosztuje? : 12,90zł
pojemność: 10,8ml
wykończenie:  brokat
krycie: 2 warstwy
plusy: + łatwa i szybka aplikacja
               + szybko schnie            
               + unikatowe i niepowtarzalne połączenie drobinek z kolorem
               + dostępność
minusy:  - zmywanie (osobiście nie mam problemu ponieważ używam bazy peel off)              - kiepska trwałość na bazie peel off (1 dzień)

Nie dam Wam spokoju z Jolly Jewels!!! :D Co ja poradzę, że tak pokochałam tę serię??:) Lakiery są fenomenalne, niestety trwałość na bazie peel off jest kiepska. Tak i było z tym lakierem, pod koniec pierwszego dnia noszenia odprysł w niektórych miejscach... Niestety trzeba uważać także na aplikację, drobinki lubią się zadzierać i przeszkadzać przy wykonywaniu codziennych czynności. Niezbędny jest tu topcoat. Wybaczam mu to, jest piękny i nie znalazłam jeszcze nigdy podobnego. W niebieskiej, nieco przezroczystej bazie zatopione są jasnozielone, metaliczne plastry miodu oraz srebrne drobne groszki. Muszę przyznać, że mając ten lakier na paznokciach co chwilę na niego zerkałam :P. A Wy polubiłyście się z lakierami Jolly Jewels? A może według Was są zbyt kiczowate?


  




  

Pozdrawiam:*
Mavia

26 komentarzy:

  1. fajny "morski" lakier :D mi osobiście nie wszystkie lakiery z tej serii się spodobały, najbardziej zawiodłam się na numerku 104, wydaje mi się za bardzo blady :/

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo podoba mi się ta seria, ale ten jakoś mnie nie urzekł ;p

    OdpowiedzUsuń
  3. Są różne kiczowate brokaty i lakiery, ale Jolly Jewels kiczowatości zarzucić nie można. Wyglądają obłędnie, wszystkie po kolei

    OdpowiedzUsuń
  4. Zakupiłam na razie dwa, zobaczymy jak się będą sprawować. Ten wg mnie to taki średniaczek :)

    OdpowiedzUsuń
  5. szkoda ze nie mam do nich dostepu;(((

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam tę serię lakierów :)

    OdpowiedzUsuń
  7. mam tylko złotko z tej serii. jeszcze go nie używałam, czekam na bazę peel-off. mówisz, ze z trwałością na niej kiepsko? Mam nadz, ze jeden dzień wytrzyma.

    OdpowiedzUsuń
  8. ja jestem w nich zakochana.
    Miałam trzy, niedawno dotarły do mnie kolejne cztery!
    Chyba całą serię bym skompletowała, gdyby środki pozwoliły. ^^'
    Dla mnie absolutnie nie są kiczowate, bo to nie kolejne brokaty do layeringu tylko samodzielne cudaki.
    Love! *.*

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękny jest! Ja jeszcze swoich nie mam, ale mam chrapkę dosłownie na wszystkie i zamierzam skompletować cały zestaw choćby nie wiem ile mi to zajęło.

    OdpowiedzUsuń
  10. niedawno tez go prezentowałam.. chociaż jego trwałość jest kiepska bardzo go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetnie wygląda, ta seria jest fantastyczne :)

    OdpowiedzUsuń
  12. mi bardo sie podobaja, tyle ze nie mam cierpliwosci do zmywania brokatow;d

    OdpowiedzUsuń
  13. Podobają mi się te lakiery, ale głównie w buteleczkach :D Niestety (stety dla portfela:P) żadnego u siebie nie widzę. Albo za słabo się przyglądam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. jest piękny- szkoda, że nie mam do nich dostępu :(

    OdpowiedzUsuń
  15. ładnie wygląda:) ale i tak bardziej mnie urzekł nr 107 :)

    OdpowiedzUsuń
  16. ale te nowe brokaty z GR są 'nasycone'! ciekawe jak wygląda jedna warstwa

    OdpowiedzUsuń
  17. Faktycznie wygląda jak ogon syrenki ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Cudny odcien, lakiery GR coraz bardziej mi sie podobaja.

    OdpowiedzUsuń
  19. ciągle się zastanawiam nad kupnem... ale ja nie noszę często niebieskich rzeczy :(

    OdpowiedzUsuń
  20. myślę, że jakbym miała to bym nosiła, ale niestety nie do biura, tam są zbyt poważni ludzie :P
    ogólnie fajny, taki inny :)))

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetny, taki karnawałowy. :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Podoba mi się, ale bardzo denerwuje mnie to, że odpryskuje szybko... ;)

    OdpowiedzUsuń