poniedziałek, 27 sierpnia 2012

O nowej wersji lakierów Essence i nie tylko...

Pomyślałam, że dawno Wam nie pokazywałam swoich zakupów a muszę przyznać, że jestem z nich bardzo zadowolona:). Jeśli odwiedzacie regularnie wizaż to wiecie, że już w niektórych miastach pojawiły się nowości Essence. Oczywiście gdy miałam chwilę czasu pognałam na Floriańską w poszukiwaniu esensowych nowości. Co prawda byłam wczoraj w Douglasie a nowości zostały wystawione w  piątek więc lakiery były już przeszukane, niektóre kolory zostały zmiecione z powierzchni, ale w większości dostałam to co chciałam:). Mam bardzo dużo lakierów więc zmiana na większą pojemność (z 5ml na 8 ml), a co za tym idzie wyższa cena ( z 5,49zł na 6,99zł) niezbyt mi odpowiada. Na plus przemawia zdecydowane, opakowanie, przypomina te z Bourjois (może nie bez powodu nowe lakiery Essence zostały wyprodukowane we Francji?;D), jest dużo ładniejsze i bardziej ekskluzywne od poprzedniego. Jeszcze nie miałam okazji malować więc porównanie jeżeli chodzi o jakość i komfort aplikacji umieszczę to w recenzji pierwszego lakieru, który przetestuję:). Na razie mogę stwierdzić, że pędzelek jest zupełnie zmieniony, teraz stał się płaski i szeroki - przypomina mi pędzelki z Rimmel Lycra PRO. Ogólnie rzecz biorąc zmiana na plus:). Skusiłam się na 4 kolory, muszę oszczędzać, a ja ciągle kupuję coś nowego, a nowości Essence wcale mi w tym nie pomagają... Skusiłyście się na coś nowego?:) 



od lewej: 119 boho chic, 133 oh my glitter!, 126 date in the moonlight, 120 cookie love




  • Porównanie pędzelków Rimmel Lycra PRO - Essence C&G nowa wersja:





  • Porównanie pędzelków Essence C&G stara wersja - Essence C&G nowa wersja:

Następnym miejscem, który zaliczyłam w tym tygodniu to było SuperPharm podwójnie. Raz byłam na dniach Klubu Lifestyle i kupiłam rzeczy takie jak żele pod prysznic, antyperspirant, wodę termalną czyli rzeczy codziennego użytku:). Po dniach LifeStyle wyszła nowa gazetka promocyjna i jak na złość mojemu portfelowi lakiery Revlon z kolekcji pachnącej zostały przecenione o 50%... I jak tu się nie skusić? Muszę Wam powiedzieć, że musiałam wyglądać śmiesznie gdy stałam przy półce i gryzłam się, które kolory wybrać, najpierw kupiłam dwa i wyszłam. Po obejściu całej Galerii Kazimierz stwierdziłam, że chwycę jeszcze dwa;D. 


od lewej: Mint Fizz, Pineapple Fizz, Grape Fizz, Apple-tini Fizz
W Biedronce chwyciłam dwa lakiery(3,99zł/szt) na promocji i błyszczyk(5,49zł) (ma obłędny, owocowy zapach! Już go lubię:D). Około dwa tygodnie temu wpadły mi w łapki lakiery Joko na promocji, wyprzedaż kolekcji i każdy lakier był po 5zł. Oczywiście to dla mnie kolejna pokusa... Sierpień jest miesiącem wydawania ale obiecuję, że we wrześniu zacisnę pasa i mam nadzieję, że pomoże mi w tym akcja "przeżyć za 50zł" :D. 



od lewej: Marilyn Monroe Pink, Roxie in Fuschia, Amelie's Fairy Tale, Mrs. Wallace Red

od lewej: 265, 446

28 komentarzy:

  1. Lakiery z brokatem jakoś do mnie nie przemawiają, sama nigdy bym ich nie użyła ale czasem na kimś nawet mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zmiana pędzelka essence podoba mi się, zmiana buteleczki i pojemności już nie. W tych lakierach lubiłam właśnie mały rozmiar, bo istniała większa szansa, że kiedyś dobiję dnia i lakier się nie zmarnuje. Kształt butelki też mi nie pasuje, bo już się nie raz przekonałam, że w tych rozszerzających się ku dołowi marnuje się więcej lakieru. Trudniej go bowiem wydobyć z dołu, trzeba się gimnastykować przechylając butelkę, a także szybciej gęstnieje.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakie ciekawe opakowania i pędzelki od essence :))

    OdpowiedzUsuń
  4. może nowe C&G nie będą tak odpryskiwać, jak te stare... u mnie ich jeszcze nie ma.

    OdpowiedzUsuń
  5. u mnie jeszcze tych nowych lakierow essence nie ma, czekam niecierpliwie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. No proszę, a myślałam, że to ja kupuję dużo lakierów :D Ulżyło mi :D Niech się dobrze spisują :)

    OdpowiedzUsuń
  7. za całokształt, mała nominacja;)

    http://olalallola.blogspot.com/2012/08/versatile-blogger-award.html

    OdpowiedzUsuń
  8. jeszcze żaden z tych nowych lakierów essence nie wpadł w moje ręce, alejeśli chodzi o estetykę to jestem zdecydowania zadowolona.
    Szkoda ceny :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie podoba mi się że podrożyli te lakiery, ciekawe jak z jakością, na pewno wypróbuję i porównam z Flormar bo cena ta sama ale Flormar jak dotąd miał lepszą jakość i większą pojemność za ta samą cenę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zazdroszczę tylu nowych lakierów, wszystkie są cudowne, nie mogę się doczekać słoczów :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ile lakierów :O heheh szkoda, że nie mogę dorwać ich nowości

    OdpowiedzUsuń
  12. u mnie jeszcze nie ma nowych buteleczek Essence :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Przygarnęłabym chyba wszystko co pokazałaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jestem ciekawa ile lakierów liczy już Twoja kolekcja? :) aż się boję odpowiedzi :P

    OdpowiedzUsuń
  15. ja to dziś byłam w biedronce a nawet dwóch i zostały tylko szare lakiery :/

    OdpowiedzUsuń
  16. tez musze sie wybrac po nowe essence! A zakupy okzałe! czekamna recenzje:)

    OdpowiedzUsuń
  17. wow jakie szaleństwo :P pomarańczowy neonek z bell wygląda ciekawie - czekam na swatche :)

    OdpowiedzUsuń
  18. co te lakiery mają w sobie, że my tak je kochamy??? ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja jeszcze nie mam nowego Essence, ale na pewno niedługo się na jakiś skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękne lakiery :) szcególnie podoba mi się revlon grape frizz, u siebie takiego nie widziałam :( a brałabym ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. za essence to dziękuję, ale revlonki super! :)

    OdpowiedzUsuń