środa, 17 kwietnia 2013

Golden Rose Jolly Jewels - #121

Wywiadówka:  
Golden Rose
Jolly Jewels
odcień: #121
gdzie kupić? : wyspy/butiki Golden Rose, internet
ile kosztuje? : 12,90zł
pojemność: 10,8ml
wykończenie:  brokat
krycie: 3 warstwy
plusy:  + szybko schnie            
               + dobre krycie
               + przyjemna aplikacja
               + cena
               + dostępność
minusy:  - zmywanie 




#121 to szalony mix hexów w różnych rozmiarach, jednak w zdecydowanej większości jest bardzo drobny, czerwony brokat. Całość zatopiona jest w bezbarwnej bazie. Spodziewałam się znacznie słabszego krycia jednakże po nałożeniu trzech standardowych warstw, paznokcie były szczelnie pokryte czerwonym brokatem. Lakier schnie bardzo szybko, jednak końcowy efekt nie powalił mnie na kolana, glitter po wyschnięciu jest chropowaty, zupełnie bez połysku, staje się matowy i przypomina mi brokat w kleju, który niegdyś był w tubkach i uwielbiałam je jako dziecko i smarowałam nim wszystko ;p. Oczywiście dodałam SV w ilości dwóch warstw dla wysokiego połysku. Taka mieszanka bądź co bądź - SZEŚCIU warstw, które miałam na paznokciach bardzo mi przypadła do gustu chociaż miałam pewne obawy, że to nigdy nie wyschnie. Seche znowu dało radę, manicure był twardy jak kamień, a dodatkowo prezentował się genialnie i moje paznokcie wyglądały jak żelowe :). Uwielbiam serię Jolly Jewels, ale chyba już o tym kiedyś mówiłam, nie?:)










  




Dziewczyny, lubicie Jolly Jewels 
czy wolicie tradycyjne wykończenia lakierów i brokaty Was nie kręcą?:)

Pozdrawiam:*
Mavia

22 komentarze:

  1. Serio mówiłaś już że uwielbiasz tę serię lakierów?? :) Ale fakt, faktem, nie powala, po prostu dużo czerwonego brokatu. Mi marzy się biały, ale w PL takiego nie widziałam...

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubie brokaty ale w umiarze. Sama mam 3 lakier JJ, chociaz nie stosowałam ich jako samodzielne lakiery. Bardziej jako dodatek do innego.
    Ładny ten czerwony :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak dla mnie taka ilość brokatu to już przepych ...
    Ale użyty jako dodatek, np na 1 paznokciu jak najbardziej ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja bardzo lubie mojego JJ ale one maja to do siebie ze sie robi taka bułka przy wolnym brzegu paznokcia co mnie niesamowicie denerwuje D:

    OdpowiedzUsuń
  5. kurczę ja mam jakąś manię, zawsze kiedy widzę lakier brokatowy, nie ważne jak piękny zaraz nasuwa mi się myśl "i weź to teraz zmyj ;/" i aki by nie był to do mnie nie przemawia :P, ale na Twoich pazurkach prezentuje sie świetnie :))

    OdpowiedzUsuń
  6. nie przepadam za udziwnieniami w kolorze czerwonym, jednak jako, że ten brokat jest jednolity na całym paznokciu, nawet mnie nieco przekonał;)

    OdpowiedzUsuń
  7. śliczny jest! tylko to zmywanie JJ jest straszne :/

    OdpowiedzUsuń
  8. ciekawa alternatywa dla zwykłego czerwonego lakieru :) jestem na tak! :d

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ładnie sie prezentuje na pazurkach :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam go, ale nie jest moim ulubionym. Zdecydowanie w konkurencji na czerwony brokat wygrywa wg Rimmel, bo ma dla urozmaicenia srebrne drobinki. :)

    glamdiva.pl

    OdpowiedzUsuń
  11. niee miałam jeszcze, a mam ochotę właśnie na czerwony :)

    OdpowiedzUsuń
  12. już odczuwam przesyt tych lakierów ;/

    OdpowiedzUsuń
  13. Pięknie wygląda, tego akurat nie mam :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Zapraszam Cię serdecznie na wiosenne, słodko-czekoladowe rozdanie, organizowane przez:
    www.LifeWithTwoFaces.blogspot.com :) Do wygrania dwa zestawy: kosmetyki Balea i P2. (wiadomość publikowana w celach reklamowych, mająca na celu wypromowanie akcji, w przypadku naruszeniu regulaminu Twojej strony bardzo przepraszam)

    OdpowiedzUsuń