wtorek, 9 grudnia 2014

Wibo WOW Glamour Satin #3


 Wywiadówka: 

Wibo 
WOW Glamour Satin

odcień: 3 
gdzie kupić? : Rossmann
ile kosztuje? : ok. 7zł
pojemność: 8,5ml
wykończenie: satynowe
krycie: warstwy
plusy:    + niedrogi         
                + przyjemna aplikacja
          + dostępność
+ półmatowy efekt

minusy: - szybko się ściera

Satynowa kolekcja przykuła moją uwagę już od samego pojawienia się w drogerii. Zaczekałam na promocję i kupiłam cztery z nich. Najbardziej hipnotyzującym kolorem wydawała mi się właśnie ta fuksja zmieszana z fioletem. W buteleczce prezentuje się obłędnie, mnóstwo błyskających drobinek. Lakier wysycha do półmatu, drobinki niestety giną i lakier wygląda na bezdrobinkowy. Jednakże kolor nadal uważam za ciekawy i z przyjemnością go nosiłam. Niestety, na drugi dzień noszenia końcówki były już mocno starte i by jakoś to wyglądało, musiałam dołożyć kolejną warstwę. Z czasem schnięcia nie jest źle, uważam, że całkiem przeciętny. 













14 komentarzy:

  1. cudowny kolor <3 szkoda ze nie mam ich dostepnych stacjonarnie

    OdpowiedzUsuń
  2. W butelce w ogóle do mnie nie przemówił, ale na paznokciach prezentuje się duuużo lepiej:)

    OdpowiedzUsuń
  3. kocham go a na Twoich idealnych łapkach cuuuuuuudownie się prezentuje

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam ten lakier, ale nie podoba mi się w wersji satynowej. Nałożyłam na niego z ciekawości wysuszacz i dopiero wtedy efekt mnie zachwycił :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Witam,
    Mój blog lady-flower123 istnieje w Twoim blogrollu czy istenieje szansa na zmianę linku na:
    http://carminlove.pl/
    Spowodowane jest to faktem przenoszenia bloga.
    Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam,
    Lady-flower123

    OdpowiedzUsuń
  6. mam go! :-) Ale u Ciebie jakoś bardziej mi się podoba;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wykończenie jest mega, ale kolor nie mój ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. ten odcień jest przepiękny ♥ żałuję, że nie skusiłam się na te lakiery podczas ostatniej promocji, ale w buteleczkach nie wyglądały zachęcająco :/ widać, opłaciło się zaryzykować

    OdpowiedzUsuń