Pokazywanie postów oznaczonych etykietą obuwie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą obuwie. Pokaż wszystkie posty

sobota, 16 kwietnia 2016

ZAXY - co to za buty?

Cześć! Dzisiaj post zupełnie odmienny od głównej tematyki bloga. Od ponad roku przykładam bardzo dużą wagę do obuwia, które noszę. Przyznam szczerze, że kilka lat temu nie zwracałam uwagi na buty, w których chodzę, wybierałam głównie buty patrząc na wygląd i na niską cenę. Niestety, balerinki proponowane w sieciówkach za 30 - 50zł szybko się niszczyły i jednego roku potrafiłam mieć kilka takich par, które końcem roku i tak lądowały w koszu na śmieci. Rok temu zaintrygowały mnie buty Melissa i w lutym 2015 nabyłam swoją pierwszą parę Mel by Melissa - na spróbowanie. Oczywiście spotkałam się z wieloma negatywnymi komentarzami, że za drogie jak na gumowe buty, że wzory są dziecinne i infantylne... Spróbowałam i... przepadłam! Na chwilę obecną posiadam 15 par Mel by Melissa oraz Meliss i 2 pary Zaxy'ów, o których dziś chciałabym Wam opowiedzieć. O ile o Melissach na blogach jest sporo, Zaxy są nowością na polskim rynku, bowiem zostały wprowadzone dopiero w 2015 roku. 

Wzory proponowane przez markę Zaxy są różnorodne. Głównie są to motywy kwiatowe, czy balerinki z kokardkami, ale jeżeli ktoś szuka gładkich klasyków - znajdzie coś dla siebie. Interesujące jest również to, że struktura obuwia nie jest jednolita - są zupełnie gładkie, z wytłoczonym wzorem, mocno błyszczące, matowe, a także flokowane. Kolory głównie odpowiadają tym, które są najmodniejsze w tym sezonie, ale także i w tym przypadku możemy liczyć na klasykę w postaci czerni czy nude. Znakiem charakterystycznym dla marki jest uroczy motylek. Warto również wspomnieć, że Zaxy to marka należąca do brazylijskiego producenta Grendene, pod którego skrzydłami znajdują się również takie marki jak wspomniana przeze mnie dziś wiele razy Melissa czy mniej znana w Polsce - Ipanema

Co z ceną? Cena modeli, które zaraz Wam zaprezentuję to 139,90zł, co stworzyło niezłą konkurencję dla bardziej znanych Meliss. Cena stosunkowo jest nie duża jeśli porównamy je z tegorocznymi modelami Melissa (niestety seria Mel by Melissa została zadedykowana od tego roku młodszym klientkom w rozmiarach 28,5 do 34,5,  oczywiście w sieci nadal możemy kupić modele dla dorosłych z poprzednich sezonów). Oprócz balerinek w ofercie Zaxy znajdziemy inne fasony jak sandałki czy klapki. 

Gdzie kupić? Głównie w sieci. Na wielu stronach multibrandowych z obuwiem modele Zaxy są już w ofercie. Istnieje również polski oficjalny sklep Zaxy, gdzie i tam możemy nabyć buty. Jako, że ciągle jestem w temacie obuwia, muszę zauważyć, że nie na wszystkich stronach dostępne są wszystkie modele i kolory, wyjątek stanowi oficjalny e-sklep
Buty możemy nabyć także w sklepach stacjonarnych (KLIK, lista sklepów), do których polecam się udać przed zakupem "w ciemno" w internecie :). A dlaczego? Opowiem o tym przy okazji doboru rozmiaru. 

Jak dobrać odpowiedni rozmiar? W internecie natknęłam się na wiele sugestii, że Zaxy mają zaniżone rozmiary i lepiej kupować rozmiar większe. Noszę rozmiar 39, co i tak uważam dość sporym rozmiarem jak na 162 cm wzrostu, dlatego za bardzo nie chciałam się decydować na czterdziestkę... W Krakowie buty Zaxy możemy zmierzyć w Modlniczce - Futura Park - Factory, w sklepie SZUZSZOP. Byłam w nim zaraz po świętach wielkanocnych i mieli w swojej ofercie chyba najpopularniejsze modele: z kwiatkiem - Start, oraz z gliterrową kokardką - Start III, czy gładkie - Flow. Po zmierzeniu rozmiaru 39, okazało się, że jest na mnie idealny. Odetchnęłam z ulgą, że wcześniej nie zdecydowałam się na rozmiar większe - 40. Wiem po sobie, nie ma odpowiedniej metody na zmierzenie stopy, bo mimo tego, że moja ma niecałe 25 cm długości to i tak rozmiar 39 Zaxy'ów jest na mnie idealny. 
Oczywiście przy okazji zapoznania z marką, chciałabym Wam przedstawić moje dwie, pierwsze pary Zaxy - City Zap Fem oraz Gift Fem

Pierwsze z nich - City Zap Fem są w kolorze nude, pudroworóżowym, który od kilku lat wciąż jest modny i stał się kolorem uniwersalnym. W butach byłam już kilka razy, nazbierałam mnóstwo komplementów, począwszy od koloru. Model właściwie to coś pomiędzy trampkami, balerinkami, lordsami, a popularnymi w ostatnim czasie butami slip on. Niesamowicie bezproblemowe, ponieważ będą pasować dosłownie do wszystkiego. To buty tego rodzaju, że nie musimy się zastanawiać "do czego ja je założę?" :). Będą świetnym półsportowym akcentem w połączeniu z marynarką i ciekawym t-shirtem. Jeżeli chodzi o stronę techniczną butów - są elastyczne, a wkładka wewnątrz jest miękka i pokryta ekoskórą. Zapach butów przypomina gumę balonową, ale nie jest to intensywna woń. Perforowany wzór na butach nie jest na wylot, od spodu jest pokryty cienką warstwą gumowego tworzywa. Po boku znajduje się znak Zaxy - motylek w kolorze srebrnym. 





Drugi model wybrałam w kolorze czarnym, ze słodką kokardką, na której znajduje się symbol Zaxy - złoty motyl. Nie są to jednak klasyczne balerinki, albowiem posiadają odkrytą piętę. Ciekawe rozwiązanie, takiego modelu właśnie brakowało w mojej kolekcji! :) Nie posiadają żadnego zapięcia, wsuwając nogę, naciągamy pasek za piętę. Co ciekawe, większość buta jest pokryta ciekawym wzorem, który widoczny jest dopiero przy bliższym przyglądnięciu. Z większej odległości sprawiają wrażenie matowych. Natomiast sam czubek butów jest mocno błyszczący. Kokardka wykonana jest również z gumowego tworzywa. Wkładka tak jak w poprzednim modelu - bardzo miękka i mega wygodna wykonana z ekoskóry, w tym przypadku - z ciekawym printem. 





 Buty wykonane są solidnie i sądząc po pierwszym wrażeniu - starczą na wiele sezonów. Cena - w moim mniemaniu - jest w porządku i z pewnością skuszę się na inne modele. Na mojej liście oczywiście jest model z kwiatkiem oraz błękitne z brokatową kokardką. Na moim profilu na Instagramie możecie znaleźć więcej zdjęć Zaxy'ów w różnych, codziennych sytuacjach. Oczywiście nie wszystko udało mi się opowiedzieć, dlatego jeśli macie jakieś pytania - chętnie na nie odpowiem! :)

Pozdrawiam
Mavia